Nigdy nie spodziewaliśmy się, że skończymy za biurkiem wypełniając niekończące się tony dokumentów, których szef oczekuje od nas do końca dnia. Inaczej wyobrażaliśmy sobie prace księgowego. Myśleliśmy, że będzie cudownie, będziemy mogli wykazać się kreatywności i twórczym myśleniem, a zamiast tego siedziby po kilka, czasami kilkanaście godzin w siedzibie firmy i mamy nadzieję, że dożyjemy końca naszej dniówki. Jednak nic nie zapowiada zmian w naszym położeniu. Szef kiedyś obiecał, że da nam awans, a do tej pory nic nikt o tym nie mówił.
Monotonia pracy biurowej
Spodziewaliśmy się takiego obrotu sytuacji, ale wciąż w głębi duszy liczymy, że po prostu zapomniał i wystarczy mu przypomnieć. Jednak prawda jest zbyt okrutna i nie daje ani grama nadziei. No cóż, wygląda na to, że resztę życie spędzimy przykuci do biurka. Chociaż może kiedyś się to zmieni. Pewnie nie prędko, ale któż by liczył czas, gdy trzeba dokończyć list formalny do innej firmy, dokumenty zwalniające innego pracownika i wiele innych dokumentów, pod którymi niemal giniemy.